Spotkania wrześniowe

23.09.2011

    Wspólnota miejscem świadomej służby!

Etapy drogi we wspólnocie:

  1. Zakochanie
    Jak to wspaniale być we wspólnocie, świata poza nią nie widzę, wszystko jest och i ach… wspólnota jawi się jako miejsce chodzących ideałów- aniołów w ludzkich postaciach! Tak dobrze jest mi w niej, zaspokaja moja potrzeby- pojawia się radość, zapał , zachwyt, entuzjazm, zaangażowanie…nieustanne rekolekcje, wspólne wyjazdy, częściej sięgam po Pismo Św. , modlitwa gorliwa… jednakże to MIJA, prędzej czy później przychodzi kryzys!
  2. Rozczarowanie
    A jednak oni nie SĄ tacy wspaniali jak się wydawało, grzeszą!!! A to ten obgada tamtego, a ile w nich zazdrości, ten przeklina, tamten pije, a w ogóle o tamtym to szkoda mówić… Pojawia się smutek, niechęć, żal, rozgoryczenie, rozczarowanie – Oni mnie OSZUKALI! Następuje konfrontacja ideału z rzeczywistością- łuski spadają z oczu, okazuje się , że ludzie ze wspólnoty mają braki , ułomności, upadają…poprzez tą prawdę, idę krok dalej, okazuje się, że ja też nie jestem taka idealna, jak mi się wydawało- taplam się w błotku…co tu zrobić, pojawia się lęk, jak tu się przyznać przed sobą, przed innymi, że jednak do świętości to mi jeszcze daleko…może uciec- w końcu ta wspólnota nie jest taka wspaniała jak się wcześniej wydawało! Szereg myśli, pytań: czy trwanie we wspólnocie ma sens, te spotkania mi przecież już nic nie dają, coraz większe zniechęcenie, wcześniej nie wyobrażałam sobie piątku bez wspólnoty, teraz zawsze coś mam w ten czas do zrobienia…oddalam się. Zaczyna mi się coraz bardziej NIE CHCIEĆ tu przychodzić. PRAWDA o sobie i o innych boli, ale też OCZYSZCZA i to jest etap zwrotny – przyjąć tą prawdę, wypowiedzieć swoje żale, obawy do księdza, lidera, zaufanej osobie we wspólnocie, nie szemrać, nie nastawiać jednych przeciw drugim- bezpośrednio i bez ogródek powiedzieć co mi się nie podoba , wyrzucić swoje żale, rozczarowania. A potem czas się określić, podjąć decyzję- co dalej…
  3. Przemiana
    Oczyszczenie trwa, dojrzewam pomalutku. Czas łaski, czas pytań: Dlaczego jestem tutaj, co mi daje wspólnota, czy jestem w stanie przyjąć prawdę o sobie, o wspólnocie, czy chcę dać coś z siebie tej niedoskonałej grupie? To już nie jest zabawa, to już jest decyzja, która niesie za sobą konsekwencje- wchodzę do szkoły przebaczania. Zaczynam coraz bardziej żyć słowami:
    Kol3, 2-3
    Kol3,12-14
    Słabość przestaje być przeszkodą, http://www.youtube.com/watch?v=3Gtwxk8BzEQ
    oswajam się z prawdą , pomalutku następuje jej przyjęcie.

4.Akceptacja
Wspólnota staje się miejscem świadomej służby, OBUMIERAM!
Wspólnota dla mnie, ja dla wspólnoty! Służę tym co mam – innym!
Bóg jest na pierwszym miejscu zatem wszystko jest na swoim miejscu!
KOL 3,2-3
16.09.2011

Spotkanie z dnia 16.09.11 jak również kilka przyszłych, wychodzą naprzeciw oczekiwaniu, ażeby odświeżyć pojęcie wspólnoty. Czym jest, a czym nie jest; jej podstawy i fundamenty oraz formy rozwoju.
Spotkanie przebiegło w klasycznej formie wraz z modlitwą spontaniczną i pieśniami diakonii muzycznej. Słowo, które powiedział Kuba Stanek, (czyli autor niniejszego wpisu) miało za zadanie wprowadzenie w podstawy idei każdej wspólnoty, w tym naszej.
Ponieważ nie uważam siebie za wybitnego mówcę, może dobrze będzie, jeśli przypomnę tę konferencję, a wtedy łatwiej trafi do naszych pamięci i serc.
02.09.2011

W pierwsze powakacyjne spotkanie Wspólnoty zgromadziliśmy się wspólnie z Odnową    W Duchu Świętym na Eucharystii.
Przybyliśmy w bardzo licznym składzie, co szczególnie nas cieszy. Mszę Świętą celebrował ksiądz Stanisław. Podzielił się również z nami Słowem Bożym, w którym uświadomił nam, że każdy z nas ma inne wyobrażenie Boga, jednak żaden obraz nie jest i nigdy nie będzie doskonały.
Wakacje i po wakacjach… Przepraszamy za zaniedbanie dotyczące streszczeń wakacyjnych spotkań. Był to niewątpliwie zakręcony czas. Nie oznacza to jednak, że Wspólnota zawiesiła swą działalność – wręcz przeciwnie! Działaliśmy i to nie tylko na naszym własnym terenie Salki Katechetycznej, ale także w plenerze! Nie zabrakło nas na Wołczynie, Pielgrzymce oraz w Madrycie na Światowych Dniach Młodzieży. Cięzko pracowaliśmy, ale praca się opłaciła – na ostatnie spotkania przybyło wiele nowych osób. Pozdrawiamy ich w tym miejscu baaaaaardzo serdecznie i jednocześnie mamy nadzieję, że nie zabraknie ich na naszych najbliższych spotkaniach. Obiecujemy takżę, że dołożymy wszelkich starań, aby nasza strona wspólnotowa była zadbana i ciąge świeża. Mamy nadzieję, iż wspólnie uda nam się prowadzić ją jak najlepiej.