Spotkania marcowe

23.03.2012r.

W ubiegły piątek spotkanie Wspólnoty rozpoczęło się o wiele wcześniej, niż zwykle. Powodem była Droga Krzyżowa, którą to przygotowaliśmy wspólnymi siłami. Stworzona scenka ukazywała miłość Jezusa do ludzi. Miłość bezinteresowną i trwającą mimo wszystko.
Na właściwym spotkaniu zebraliśmy się w bardzo licznym składzie, co nas niezmiernie cieszy. Słowo powiedział do nas Kuba.
Dalsze losy Józefa pokazują, jak Bóg nie od razu ratuje swoich wybranych: zostaje sprzedany w obcym, nieznającym Boga kraju Egipcjan, gdzie jako kilkunastolatek staje się niewolnikiem, a potem trafia nawet do więzienia. Nie ratuje go od razu, ale nie zostawia też samego: błogosławi całej pracy Józefa i wszystkim ludziom wokoło.
W utrapieniu samotności, do Józefa przychodzi pokusa. W czasie, kiedy nikt nie widzi, zostaje zachęcany do współżycia z żoną swojego pana, Potifara, pod nieobecność domowników i jego samego. Te wielokrotne zaproszenia do grzechu, są podobne do ewangelicznego kuszenia na pustyni, a  Józef, podobnie jak Jezus, nie dyskutuje, nie odsuwa w czasie tej propozycji, ale od razu je odrzuca powołując się na Boga, który zna i widzi wszystko (por J, 2,25). Ucieka prawie nagi, zostawiając w rękach kobiety swój płaszcz – tak i my, nadzy i pełni pokory, powinniśmy uciekać od pokusy w ramiona Boga, powtarzając: Nie dopuść abyśmy ulegli pokusie.
Bóg zapłać.


09.03.2012r.

Spotkanie Wspólnoty marcowego wieczoru było dla nas trudniejsze do przetrwania, niż nie jedno grudniowe, czy styczniowe. Na szczęście nikt nie zamarzł, struny nie popękały, a Karol w swej wspaniałomyślności skrócił do niezbędnego minimum objętość przygotowanego Słowa.

Józef – syn Jakuba i Racheli; jeden z pośród 12 braci, przez których został sprzedany. Co spowodowało, z ludzkiej strony, że doszło do tego zdarzenia? Rozważmy problem z perspektyw trzech osób: Jakuba (ojca), Józefa (syna i brata) oraz braci.

Jakub:
– faworyzuje jednego z synów,
– kocha Józefa najbardziej, jest „oczkiem w głowie” (Rdz 37,3),
– daje mu szatę królewską (2 Sm 13,18-19),
– oszczędza go w pracach (Rdz 37.12-14).

Józef:
– kapuś – donosi na braci (Rdz 37,2),
– chwali się swoimi snami, które mówią, że będzie panował nad rodziną (Rdz 37, 5-11),
– obnosi się swoją szatą – przyszedł w niej pomóc braciom w pracy (Rdz 37, 23).

Bracia:
– myślą o zabójstwie Józefa (Rdz 37, 20), zmieniają jednak zdanie i sprzedają go (Rdz 37, 27),
– zazdroszczą mu miłości ojca.

Czego zabrakło? Dialogu, wzajemnej komunikacji. Wiadomo – nie ma idealnej rodziny; zdarzają się konflikty, spory, ale trzeba stawiać im czoło, potrafić nazwać rzeczy po imieniu. Wyjaśniać wszystko w rozmowie, a nie tłumić to w sobie.
Dlaczego Bóg wybrał Józefa? Czy nie mógł wybrać innego z braci? Przynajmniej dwukrotnie wszyscy synowie Jakuba otrzymali bardzo wyraźnie wezwanie Ducha. Pierwszy raz wtedy, gdy Jakub zbudował ołtarz dla Boga Izraela (Rdz. 33,18-20). Wtedy to wezwał swoich synów do ołtarza, aby oddawali Bogu pokłon razem z nim, aby uklękli przed Panem. Ale bracia Józefa zamiast tego skierowali swoje kroki do zemsty i przelewu krwi.
Józef odpowiedział na wezwanie Ducha oddając wszystko, a jako łaskę od swojego ojca otrzymał szatę, która go wyróżniała. Lecz to wyróżnienie kosztowało go drogo – przyniosło mu odrzucenie, niezrozumienie i szyderstwo: Wszyscy jego bracia nienawidzili go (Rdz 37,4).
Kim jesteś: Józefem czy braćmi? Czy mimo całej swojej otoczki problemów w rodzinie wybierzesz karierę, pieniądze (jak bracia), czy powiesz tak Panu i, jak Józef, zostaniesz odrzucony, niechciany, poniżony przez świat, ale wywyższony przez naszego Pana?
Czy potrafisz wziąć swój Krzyż i iść swoją Drogą Krzyżową? Czy wytrwasz? Czy upadki Cię wzmocnią, czy odrzucą?
Czegokolwiek nie wybierzesz, pamiętaj: nie ważne ile razy upadamy; ważne, że podnosimy się, by próbować od nowa.