Spotkanie grudniowe

1.12.2013 r.

I piątek miesiąca – Msza Święta


13.11.2013 r.

Chociaż dziś trzynastego w piątek, zebraliśmy się jak zwykle i przeżyliśmy (kolejne) dobre spotkanie. Prowadziła je Paulina Jałowiec z pomocą Asi Słaby. Słowem podzielił się z nami Jakub Stanek, znany także jako Orzech. Przyjrzeliśmy się ponownie historii Balaka i Balaama, tym razem skupiwszy się na fragmencie opisującym podróż Balaama na jego oślicy. Historia wydaje się prosta, ale symbolicznie jest bardzo treściwa. Bohaterów mamy trzech: Balaam, Anioł Pana oraz oślica. Wieszcz wsiada na oślicę, by udać się do króla Balaka i pomóc mu zwyciężyć Izraelitów, wypowiadając nad nimi przekleństwo. Anioł Pana trzykrotnie staje mu na drodze, na jego widok oślica dwa razy zbacza z drogi, a za trzecim kładzie się pod właścicielem, który ze złości zaczyna ją okładać kijem. Biedne zwierzę przemawia ludzkim głosem, pytając Balaama, dlaczego ją bije, skoro nigdy wcześniej nie była mu nieposłuszna. Dopiero wtedy Bóg otwiera oczy wieszcza, a ten, zobaczywszy wreszcie Anioła, pada na twarz i przyznaje: „Zgrzeszyłem.” Pan jednak nie daje mu zawrócić, ale każe iść dalej, tym razem jednak wykonując Jego polecenia . Kuba zauważył, że w każdym z nas jest „oślica” i jest „Balaam”. Oślica, czyli instynktowne dostrzeganie, wyczuwanie Obecności Bożej; oraz Balaam, czyli rozum, który bardzo często chłoszcze i wyśmiewa te wszystkie poruszenia naszego serca. W podróży Balaama można wyróżnić trzy symboliczne etapy drogi sprzecznej z wolą Pana: 1) Droga przez otwarty teren (oślica widzi Anioła i ucieka w pole) – na początku zgubnej drogi często mamy piękne perspektywy, dostatek dóbr – owe biblijne pola. Kiedy dostajemy znak od Boga, nie zawracamy, lecz schodzimy na manowce, by z uporem powrócić na niewłaściwą ścieżkę. 2) Przyparcie do muru (oślica przyciska Balaama do muru, by wyminąć Anioła) – przez naszą zawziętość wchodzimy między dwa mury okalające winnice, czyli biblijny symbol obfitości. Robi się ciemno, nie ma już perspektyw, ale mimo to brniemy dalej w grzech. 3) Moment ostateczny ( oślica kładzie się pod Balaamem) – jeżeli nie dostrzeżemy ostatniego znaku, możemy zginąć – tak stałoby się z Balaamem. My idąc za swoją wolą, rozbieżną z wolą Boga, sami sprowadzamy na siebie przekleństwo. Kuba podzielił się z nami kilkoma spostrzeżeniami na temat oślicy. Otóż jest ona jednym z dwóch zwierząt, które przemówiły na kartach Biblii – pierwszym jest oczywiście wąż rozmawiający z Ewą w ogrodzie rajskim. Jest więc ona bardzo wyraźnym znakiem dla Balaama, ale ten, w swoim zacietrzewieniu, wydaje się nawet nie zauważać, że oto prowadzi dyskusję ze zwierzęciem. Po drugie, postać oślicy może być dla nas pokrzepiająca: choćby się nam czasem wydawało, że jesteśmy małymi, upartymi osłami, to jednak nasze jasne widzenie rzeczywistości może ocalić komuś życie.