Spotkanie czerwcowe

 7.06.2013 r.
Olkuski Wieczór Uwielbienia
Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa – i dziś po raz kolejny okazało się, że mimo różnic wiekowych i przynależności do odmiennych struktur kościelnych my, chrześcijanie, potrafimy się razem modlić na Eucharystii i uwielbiać Boga naszymi głosami i instrumentami! Za wszystkie owoce tego wieczoru – chwała Panu!


14.06.2013 r.
Czerwcowe spotkanie w licznym gronie – w końcu to czas sesyjny lub przedsesyjny… Spotkanie poprowadził Michał Łuszczek, natomiast o Miriam opowiedziała nam Ala Słaby.
Temat dość kontrowersyjny, bo zgrzeszyli oboje, a Pan ukarał tylko ją. Co się wydarzyło? Sytuacja wygląda następująco: rodzeństwo, Aaron i Miriam, mówi źle o swoim trzecim bracie, Mojżeszu. Dlaczego? Mojżesz wziął sobie za żonę Kuszytkę, cudzoziemkę, nie-Żydówkę. Wprawdzie nie było to jeszcze w tym czasie zakazane przez Prawo, ale wykraczało poza normy obyczajowe Izraelitów, i pewnie dlatego zostało napiętnowane przez tą dwójkę. Pan każe rodzeństwu przyjść do Namiotu Spotkania, bierze Mojżesza w obronę i z gniewem odchodzi w słupie obłoku, a wtedy Miriam staje się „biała jak śnieg od trądu”. Aaron z przyznaje się do winy i prosi o wstawiennictwo Mojżesza, który natychmiast błaga głośno Pana o uzdrowienie siostry. Pan każe wyłączyć Miriam z obozu na siedem dni, po upływie których będzie mogła powrócić. Zaznaczone jest, że lud czeka, aż Miriam wróci i dopiero wtedy ruszają dalej.
Zastanawialiśmy się wspólnie nad znaczeniem tego fragmentu i możliwymi odniesieniami do teraźniejszości. Najprostsze wnioski nasunęły się od razu: najpierw myśleć, potem robić/mówić, nie oceniać po pozorach i nie oczerniać, nie mówić o nikim źle. Ale co z trądem? Dlaczego Miriam została ukarana, a Aaron nie, choć z tekstu wynika, że oboje „mówili źle o Mojżeszu”? Doszliśmy do następującej konkluzji: Miriam musiała zawinić bardziej (teoria, że Pan Bóg jest szowinistą, została gremialnie odrzucona), co potwierdza odkrycie, że w oryginalnej hebrajskiej wersji jest dosłownie: „mówiła razem z Aaronem przeciw…” – a więc to ona była prowodyrką całej sytuacji. Po drugie, nie oznacza to wcale, że Aaronowi się „upiekło”. Ukaranie Miriam uderzyło bardzo mocno w całą trójkę, bracia zaczęli modlić się o jej uzdrowienie, poczuli się za nią odpowiedzialni. Być może Bóg chciał im pokazać, co niszczą, obmawiając się nawzajem, chciał ich uwrażliwić, sprowadzając nieszczęście na tę najmłodszą siostrzyczkę, ich oczko w głowie. Uznaliśmy także, iż postawa ludu jest w tym przypadku (choć raz!) bardzo budująca. Często zdarza się, że ktoś znajduje się „poza naszym obozem”: oddala się od wspólnoty, znika z naszego życia. Może w takich chwilach warto zwrócić uwagę na to, że tego kogoś nie ma, może warto jeszcze bardziej być i czekać?


21.06.2013 r.
Wyjście w teren! ? stwierdziliśmy ? i tym sposobem Olkusz mógł zobaczyć wspólnotę Kol 3,2-3 pod kopcem Kościuszki. Nasza modlitwa, prowadzona przez Karolinę Żurek i Asię Słaby, wzbudziła pewne zainteresowanie przechodniów, lecz prawdziwie żywą, ciągłą i skupioną uwagą obdarzyły nas inne stworzenia Boże ? komary! Trzeba uczciwie przyznać, że nie wytrzymaliśmy długo tej konfrontacji, chociaż broniliśmy się zażarcie i cierpliwie znosiliśmy porażki. Na pewno jednym z owoców tego spotkania będzie
wzrost przywiązania do naszej ?bezkomarowej? salki katechetycznej?


28.06.2013 r.
Ostatnie przedwakacyjne spotkanie wspólnotowe poprowadziła Agnieszka Liszka, a Słowo powiedział Karol. W trakcie można było porozmawiać z księdzem Stanisławem, robiąc tradycyjny już obchód wokół kościoła.
Karolowi przypadła postać Jozuego w fragmentach ( Wj17,8-14, Wj 24,13, Wj 33,11)
Jozue zanim został wybrany na zastępce Mojżesza, był u Niego w służbie. Pod kierunkiem Mojżesza Jozue uczył się rozwagi i mądrości przywódcy ludu, zarówno w sprawach codziennych, jak i duchowych. Uczył się słuchać głosu Pana i być Jemu posłusznym, przekazując wiernie Jego słowa ludowi Izraela i wypełniając wolę Bożą. Wzrastał w wierze i mądrości. Konsekwentnie realizował Boży plan, zabiegał o chwałę Bożą do końca swych dni.Historia Jozuego poucza nas, jak ważne jest dla całości naszego życia i życiowego powołania, aby po okresie dzieciństwa powierzyć dalsze wychowanie dobrym, mądrym i mającym Bożego ducha mistrzom, nauczycielom, wychowawcom. Na ile to jest możliwe dla rodziców i dla nas samych, jakże istotny jest wybór odpowiedniej szkoły, kół zainteresowań, form działalności pozaszkolnej, parafialnej wspólnoty. Szczęśliwy, kto od młodzieńczych lat wybierze sobie Jezusa za mistrza i przewodnika życia. Każdy z nas musi odkrywać swoje  powołanie każdego dnia. Jak już odkryjemu swoje powłanie, bardzo ważna sprawą jest FORMACJA. Dzięki formacji człowiek wzrasta, buduje swoje fundamenty. Dlatego ks. Stanisław jako 5 punkt naszej Reguły ustanowił: „Formuj się”
Dzieki formacji budujemy sami siebie ale również inne osoby.
Jak możemy to realizować? Eucharystia, wspólnota, małe grupki, rekolekcje, dni skupienia, pustelnia. Ale musimy chcieć i pozwolić się formować.
Na koniec Karol przytoczył fragment z Łukasza: ,,Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie.”