Spotkanie marcowe

 

22.03.2013 r.

Słowo: Piotr Nawrot
Temat: Mojżesz – Wobec Izraela na pustyni – Wj 16-17, Lb 21, 4-9
W nielicznym gronie spotkaliśmy się o godz. 21.00, po drodze krzyżowej. Słowo powiedział do nas Piotrek. Najpierw omówił fragment z Księgi Liczb, a następnie z Księgi Wyjścia.
1. Sytuacja: Izrael szemra, Bóg zsyła za karę węże, których ukąszenia powodują śmierć, na prośbę Mojżesza Bóg zezwala na stworzenie miedzianego węża i każdy ukąszony, który z wiarą popatrzy na niego, zostaje uzdrowiony.
Odniesienie: wywyższony wąż –> Krzyż Jezusa – wybawienie od śmierci.
Pytania: Dlaczego krzyż? Czemu symbol cierpienia stał się symbolem chrześcijaństwa? Po co Bóg zsyła cierpienie i po co później sam w nie wchodzi? Gdzie jest Bóg w moim cierpieniu? Czy nie jest wtedy najbliżej mnie i ja najbliżej Niego? Czy cierpienie nie jest Komunią z Bogiem? Czy w cierpieniu jestem dobrej myśli – czyli: czy myślę jak Bóg?
2. Sytuacja: Mojżesz bardzo często rozmawia z Bogiem: albo wstawia się za ludem, albo sam zostaje wezwany. Pustynia jest więc miejscem spotkania z Bogiem i ze sobą samym. Całe życie Mojżesza jest związane z pustynią. Było to miejsce jego upokorzenia po ucieczce z Egiptu, gdy przybrany syn córki faraona pasł stada swego teścia, było to miejsce spotkania płonącego krzewu…
Pytania: Czy ja mam taki krzew gorejący, przy którym mogę spotkać się z Bogiem? Co nim jest – modlitwa, Eucharystia, cisza, natura? Jaki czas, jakie miejsce?
3. Sytuacja: wystawianie Pana na próbę;
Odniesienie: Całe życie narzekania, domagania się czegoś od Boga. Uwaga! Jeśli uważasz, że nic nie masz, to znaczy nie widzisz Boga w swoim życiu!
Pytania: Czy nie wierzysz, że Bóg troszczy się o ciebie? Czy możesz przestać narzekać na swoje życie? Co zostanie w twojej modlitwie, jeśli odrzucisz wszystkie prośby i roszczenia względem Boga?
4. Sytuacja: zesłanie przez Boga manny;
Odniesienie: manna –> Eucharystia – chleb niebiański, który jest absolutnie darmowym darem Bożym; łaska, na którą nie jesteśmy w stanie zasłużyć; tajemnica, której nie pojmiemy; doświadczenie, którego wielkości nigdy w pełni nie odczujemy; dar, który nieskończenie nas przekracza.
Pytania: Jezus w Eucharystii patrzy na swój lud. Czy ty patrzysz tylko na Niego?

„Powiedz wszystkim, że człowiek nie jest nigdy bardziej człowiekiem niż wtedy, kiedy zgina kolana przed Bogiem.”
Słowa Jezusa do Cataliny Rivas


15.03.2013r.

W tym tygodniu nasze piątkowe spotkanie rozpoczęło się od nabożeństwa Drogi Krzyżowej dla młodzieży. Wspólnymi siłami przygotowaliśmy scenkę (znakomita gra aktorska!) oraz rozważania do stacji. Następnie, już w salce, ksiądz Stanisław poprowadził adorację Najświętszego Sakramentu.
Jego słowo, przeplatane medytacyjnymi pieśniami, dotyczyło głównie bieżących wydarzeń w Kościele, to jest abdykacji Benedykta XVI i wyboru nowego papieża – Franciszka. Rozważania te można podzielić na trzy części – (1) podejmowanie decyzji indywidualnie, (2) podejmowanie decyzji we wspólnocie oraz (3) motyw wyjścia Izraela z Egiptu.
1. Przyglądając się postawie Benedykta XVI uczymy się, że aby podjąć mądrą decyzję, potrzeba czterech ważnych składowych. Są to:
a) rozeznanie – poznanie swoich wad i zalet, mocnych stron i słabości; zadanie sobie pytania: „Czy potrafię abdykować – np. ze słabych pomysłów?
b) decyzja – powzięcie zamiaru najpierw w swoim sercu, w łączności z Bogiem;
c) czas – odsuwanie decyzji w czasie, rozeznawanie przez długie miesiące;
d) weryfikacja – danie prawa do ostatecznego rozstrzygnięcia Bogu.
2. Rozeznanie duchowe we wspólnocie, to przykład kardynałów, którzy zebrali się na konklawe w Kaplicy Sykstyńskiej. Chciejmy potraktować to wydarzenie głębiej niż media, „patrzeć nie na Kościół oczami świata, ale na świat oczami Kościoła”, jak mówił ks. Stanisław. Jak decydować we wspólnocie? Metoda kardynałów to:
a) izolacja od światacum clavis – „pod kluczem”;
b) słuchanie Słowa Bożego – które zawsze jest na temat, bo zawsze zmienia naszą perspektywę widzenia i odmienia serce;
c) wysłuchanie drugiego – warto oddać głos każdemu członkowi zgromadzenia, dostrzec prawdę w jego słowach i z części wyrobić sobie obraz całości. Wiele natchnień zostało stłumionych we wspólnotach przez nieśmiałość i lękliwość – a może warto się odważyć dla dobra wszystkich?
d) miejsce obrad – Kaplica Sykstyńska – wybór zostaje podjęty wśród przedstawień Stworzenia Świata i Sądu Ostatecznego, czyli jak każda decyzja zapada między początkiem, a końcem. Miejsce jest tak ważne, bo stymuluje człowieka, nadaje mu pewną perspektywę;
e) podjęcie decyzji – w wolności jesteśmy nieustannie zmuszani do podejmowania decyzji, nawet jej brak jest już pewnego rodzaju wyborem.
3. Motyw wyjścia z Egiptu dotyczy nas wszystkich przez chrzest, który jest jak przejście przez morze. Lud Boży jest na pustyni, pielgrzymuje, prowadzony przez Pana okrężną drogą. Dlaczego? Ponieważ Bóg chce przez doświadczenie uszlachetnić serca; wyłuskać zło, a ocalić i oczyścić to, co dobre. W wędrówce tej niektórzy tęsknią za powrotem do Egiptu – czyli świata, inni za to wątpią o Kanaanie, Ziemi Obiecanej nam przez Boga – a ona naprawdę istnieje. Bądźmy raczej wierni jak Mojżesz i zastanówmy się, kto w naszym życiu jest takim przewodnikiem, jak on dla Izraela.

08.03.2013r.

Zimny marcowy wieczór. Nie już taka zimna Salka Katechetyczna, a w niej kilkanascie osób. Spotkanie prowadzone przez Karola i Pieśń Dziękczynna (Wj 15) rozważana przez Paulinę. Co z tego wynikło?
  Paulina potraktowała Pieśń Dziękczynną Izraela jako pewnego rodzaju świadectwo znaków, które Bóg czyni w życiu każdego człowieka i przełożyła dzieje narodu wybranego na historię swojego życia. W tej analogii:
– 400 lat pobytu Izraelitów w Egipcie, to życie człowieka bez ambicji, w strachu, niechęć wzięcia odpowiedzialności za kształt swojego życia;
– „zesłanie” Izraelitom Mojżesza to chęć zmiany; wewnętrzna potrzeba pogłębienia swojej wiary, przynależności do jakiejś wspólnoty. Łączy się to jednak z nieufnością, taką samą, jaką miał naród wybrany do Mojżesza;
– cuda Mojżesza oznaczają spotkanie ludzi – chrześcijan, którzy prawdziwie żyją Ewangelią;
– wyjście z Egiptu to podjęcie decyzji o zmianie życia i modlitwa, jednak pojawiające się kłopoty, w Biblii przedstawione jako pustynia, sprawiają, że chrześcijanin „małej wiary” zaczyna szemrać przeciwko Bogu;
– pójście Izraela w kierunku morza na przekór faktom – zaufanie Bogu, wiara w Jego interwencję w naszym życiu i w końcu przekonanie się, że On naprawdę działa i przemienia nas.
Słowo zakończyło się stwierdzeniem, że zawsze jest za co dziękować Bogu – i to nie za rok (bo wtedy powinno być lepiej niż teraz), ale właśnie dziś.

Chwała Panu!