Spotkanie październikowe

 

4.10.2013 r.

Także i dziś włączyliśmy się jako wspólnota w II Olkuski Wieczór Uwielbienia, który odbył się w kościele pod wezwaniem św. Maksymiliana w Olkuszu. Dziękujemy organizatorom za stworzenie przestrzeni, gdzie mogliśmy chwalić Pana ciszą i głosem!


18.10.2013 r.

Jak ustalono na spotkaniu animatorów, będziemy kontynuować zarówno naszą przygodę z bohaterami Starego Testamentu, jak i tradycję pierwszopiątkowych Eucharystii, a także postaramy się odnowić zwyczaj wspólnotowej adoracji Najświętszego Sakramentu. Ponieważ chcieliśmy wnikać głębiej w treść Starego Testamentu i znajdować w nim odwołania do Nowego, ksiądz Stanisław dał nam kilka wskazówek co do sposobu czytania Pisma Świętego. Można je zamknąć w czterech głównych punktach:

1. Wyobraźnia – z suchego, nieprzystępnego tekstu zrobić ciąg plastycznych obrazów, nadać mu kolorów, dźwięków, dynamiki – jednym słowem: zrobić z niego filmik na youtube !

2. Rozum – analiza tekstu, pojedynczych fraz czy słów, szukanie symboli, odwołań, itd.

3. Uczucia – potrzeba też chęci zrozumienia i dążenia serca, by wszędzie widzieć Pana Jezusa.

4. Wytrwałość, czyli: nawet jeżeli idzie bardzo opornie – nie zniechęcaj się! Dziś ksiądz opowiedział nam historię dwóch synów Aarona – Nadaba i Abihu, opisaną w rozdziale 10 Księgi Kapłańskiej. Jest to ciągle czas wędrówki przez pustynię, czyli symboliczny czas prowadzenia ludzkości przez prawo do czasu łaski i pełni, którą jest Jezus Chrystus. Cała Księga Kapłańska mówi o składaniu ofiar. Pojawia się pytanie o sens ofiary. Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi, wiemy tylko, że ofiara jest potrzebna wszędzie tam, gdzie jest miłość, ofiara niejako wprowadza w ogień miłości. Nadab i Abihu nabierają ognia do kadzielnic i rzucają na niego kadzidło. Jak mówi autor natchniony: „ofiarowali przed Panem ogień inny, niż był im nakazany”. Najprawdopodobniej złamali jakiś przepis prawa – może nie byli kapłanami, więc nie mogli składać ofiar, może jakiś przepis rytualny, np. nieczystość. Tego nie wiadomo. Znamy skutek: zostają pochłonięci przez ogień Pański. Jak można odnieść ten krótki, niejasny fragment do Nowego Testamentu? Znaleźliśmy dwa odwołania: 1) Łk 12, 49-50 : „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż to się stanie.” Pan Jezus mówi o ogniu krzyża, który oczyści i zapali serca, i o chrzcie zanurzenia w śmierć. 2) Łk 9, 53-55 : „Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: ‘Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?’ Lecz On odwróciwszy się zabronił im.” Według niektórych źródeł Jezus dodaje jeszcze: „Nie wiecie, z jakiego ducha jesteście”. Pokazuje to lekceważące podejście do ognia, który przecież jest symbolem Ducha Świętego. Igranie z duchami, tak jak i z ogniem, jest niebezpieczne, dlatego trzeba umieć rozeznać sytuację. Istnieje więc ogień Pana, który spala, i ten, który nie spala (jak w przypadku gorejącego krzewu). Można też zauważyć, że w określaniu stopni modlitwy czy wiary używamy terminologii związanych z ogniem: oziębłość – żarliwość – gorliwość. Im bardziej angażujemy się w modlitwę, tym bardziej napełnia nas Duch Święty, do którego sami zwracamy się: „Duchu Ogniu, Duchu Żarze…”


25.10.2013 r.

IV piątek miesiąca – Adoracja