Spotkanie majowe


01.05.2015 r.
Pomimo stosunkowo niskiej frekwencji z powodu weekendu majowego, Msza Święta przygotowująca do ŚDM odbyła się zgodnie z planem, obstawiona lektorsko i muzycznie przez naszą wspólnotę. Zapraszamy w następny pierwszy piątek!


08.05.2015 r.
Dziś o 19.00 z inicjatywy Darii odbyło się kolejne spotkanie na temat prowadzenia wspólnej modlitwy. Spotkanie poprowadziły Gosia i Ala B., a Słowem na temat widzenia Samuela podzielił się Dawid N.
1 Sm 3, 1-21
Fragment opowiada o młodym, prawdopodobnie dwunastoletnim Samuelu, który śpi w przybytku Pańskim, tam, gdzie znajduje się Arka Przymierza. Pan trzykrotnie woła chłopca po imieniu, lecz ten, nie znając głosu Pana, za każdym razem biegnie do Helego, pewien, że to on go wzywa. Za trzecim razem Heli spostrzega się, że to Bóg woła Samuela i poleca mu odpowiedzieć: Mów, Panie, bo sługa Twój słucha. Bóg po raz czwarty powtarza imię Samuela i tym razem nawiązuje z nim dialog. Zapowiada mu, że ukarze dom Helego za winy jego synów. Rano Samuel na wyraźne żądanie kapłana powtarza mu słowa Boga, a ten odpowiada: On jest Panem! Niech czyni, co uznaje za dobre.
Oto cała historia, a jakie z niej wnioski?

1. Samuel spał przy Arce, a jednak nie znał głosu Boga, nie poznał Go osobiście. To Bóg przedstawia się Samuelowi, zaprasza go do prawdziwej służby Sobie. Warto zauważyć, że Bóg w swoim wołaniu się nie poddaje – nie do trzech razy sztuka, tylko dopóki nie dotrze.

2. Odwołanie do Nowego Testamentu: Łk 2, 41-50 – dwunastoletni Jezus w świątyni. Kiedy Bóg objawił mu się po raz pierwszy, Samuel mógł mieć około 12 lat, tak samo, jak Pan Jezus, kiedy rozmawiał z uczonymi w Piśmie w świątyni jerozolimskiej. W Starym Testamencie Bóg zapoznaje się z chłopcem, w Nowym to Jezus daje się poznać. W obu przypadkach pojawia się też liczba trzy, symbolizująca Trójcę Świętą: za trzecim razem Heli rozpoznaje, że to głos Boga, i po trzech dniach Maryja z Józefem odnajdują Jezusa w świątyni.

3. Zadziwiająca jest zarówno pobłażliwość Helego wobec grzeszących synów, jak i jego zgoda na tragiczny los, który Bóg zapowiada mu przez usta Samuela. Jak ktoś mądrze powiedział, najcięższe boje toczymy w domu. Na zewnątrz możemy być bardzo zaangażowanymi chrześcijanami, a w domu napotykać opór i ponosić porażki. Nie znamy na tyle Helego, by móc przeniknąć motywy jego postępowania: czy było to lekceważenie, czy zniechęcenie, czy może całkowite zdanie się na wolę Bożą.

4. Odwołanie do Nowego Testamentu: Mt 7, 21-23: Nie każdy, który Mi mówi Panie, Panie wejdzie do Królestwa Niebieskiego Słowa nie wystarczą, jeśli nie pójdą za nimi czyny i zmiana życia.

5. Cała opowieść jest również przestrogą przed ucieczką od głoszenia Słowa Bożego. Samuel miał trochę łatwiej niż my obecnie, bo Heli sam domagał się prawdy o sobie. Ale czy potrafimy mówić innym o Bogu albo bronić swojej wiary? Trzeba pamiętać, że do każdego, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. (Mt 10,31)