Spotkanie styczniowe


06.01.2017 r.

Pierwszy piątek miesiąca i jednocześnie Uroczystość Epifanii, Objawienia Pańskiego. Zamiast wspólnotowej Eucharystii wybraliśmy się do kościoła pw. św. Floriana w Sosnowcu, by z ludźmi z całej diecezji modlić się za duszę śp. ks. Piotra Pisarczyka, przyjaciela naszej Wspólnoty.


13.01.2017 r.

Pierwsze spotkanie w nowym roku poprowadził Piotrek, a Słowem o Salomonie podzieliła się Ola. Wzięliśmy na warsztat pierwsze dwa rozdziały Pierwszej Księgi Królewskiej.

Głównych bohaterów tej historii jest pięciu. Co się dzieje? Kiedy Dawid jest już stary, jego czwarty syn, Adoniasz, kupuje sobie rydwan i zaczyna się wynosić , mówiąc: „Ja będę królować” (1 Krl 1, 5). Wyprawia też wielką ucztę z tej okazji, nie zapraszając jednak proroka Natana, swego brata Salomona ani bohaterów Dawida. Natan więc udaje się do Batszeby, matki Salomona, aby powiadomiła Dawida o pysze Adoniasza i wspomniała na obietnicę, że to Salomon zasiądzie na tronie. Batszeba
z pomocą Natana tak dobrze odgrywa swoją rolę, że Dawid przysięga: „Jak przysiągłem ci na Pana, Boga Izraela, mówiąc, że Salomon, twój syn, będzie królował po mnie i on będzie zasiadał na moim tronie po mnie, tak właśnie dziś uczynię” (1, 30). Salomon zostaje więc namaszczony na króla przez kapłana Sadoka i proroka Natana. Na tę wieść poplecznicy odsuwają się od Adoniasza, a on sam w obawie przed śmiercią chwyta się rogów ołtarza Pańskiego. Od Salomona dostaje jednak obietnicę,
że „jeśli będzie uczciwy, nie spadnie mu włos z głowy, ale jeśli znajdzie się w nim wina, to zginie ” (1, 52). Dawid umiera i pozostawia Salomonowi swój testament do wykonania, jest w nim między innymi żądanie śmierci Joaba i Szimejego. Tymczasem Adoniasz prosi Batszebę o wstawiennictwo u króla, aby mógł dostać za żonę Abiszag, ostatnią żonę Dawida. Spełnienie takiej prośby dawało Adoniaszowi prawa do tronu. Batszeba przedstawia jednak Salomonowi tę sprawę, sprowadzając
Adoniasza królewski gniew i śmierć z rąk Benajasza. Następnie, na rozkaz króla, Benajasz zabija Joaba w Namiocie Pańskim i sam zostaje wodzem wojsk izraelskich. Szimei natomiast dostaje zakaz opuszczania Jerozolimy, ale dopóki tam żyje, nie dzieje mu się krzywda, mimo że był człowiekiem, który obrzucał Dawida kamieniami i złorzeczył mu. Kiedy jednak wyjechał z miasta w poszukiwaniu swoich sług, po powrocie został zabity przez Benajasza. Pismo Święte kwituje te krwawe fragmenty słowami:

Wzmocniła się więc władza królewska w ręku Salomona

Czego możemy się nauczyć od tych pięciu głównych postaci: Batszeby, Natana, Dawida, Adoniasza, Salomona?

Dawid -> trzeba reagować na zło (pycha Adoniasza), nie być pobłażliwym, wypełniać swoje obietnice. Ciekawa jest postawa Dawida: on sam jest miłosierny, ale swojemu synowi nakazuje wymierzyć sprawiedliwość.

Natan -> człowiek może wpływać na bieg historii, nie dlatego, że Bóg mu tak kazał, tylko ze zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Warto postępować porządnie nie tylko z nadzwyczajnego natchnienia, ale tak jak Natan, by ocalić życie Salomona i Batszeby. 

Batszeba -> centralna postać tej opowieści. Jest kobietą, która dzięki swojemu sprytowi i urokowi osiąga wiele: osadza syna na tronie i umacnia jego władzę. Czerpie ze wszystkich przywilejów królewskich, nie ponosząc przy tym żadnych strat (nie musi zarządzać państwem, sądzić, prowadzić wojen jak król). Działa i wygrywa w bardzo kobiecy sposób, pokazując, że konflikty można rozwiązywać nie tylko drogą siłową.

Salomon -> posłuszeństwo, wypełnienie testamentu co do Joaba i Szimejego skutkuje utwierdzeniem władzy, okazuje się niełatwe, ale pożyteczne. Dodatkowo Salomon uosabia sprawiedliwość, wina skutkuje karą, warto jednak zwrócić uwagę, że każdy z ukaranych został wcześniej ostrzeżony.

 


27.01.2017 r.

Słowem wstępu do ostatniego spotkania w styczniu podzieliła się z nami Julia. Przypomniała nam o tak kluczowych kwestiach naszej wiary, jak tęsknota za prawdziwą modlitwą, wdzięczność za to, co mamy i o tym, że miłość Boga jest ponad wszystko, również ponad nasze grzechy.

Dorota streściła i rozważyła kilka fragmentów 1 Księgi Królewskiej. W rozdziale 3 przeczytaliśmy o mądrości Salomona. W momencie otrzymania władzy nad bardzo licznym ludem był młody, przez co obawiał się, czy poradzi sobie w nowej funkcji: „(…) o Panie, Boże mój, Tyś ustanowił królem Twego sługę w miejsce Dawida, mego ojca, a ja jestem bardzo młody. Brak mi doświadczenia!” Był natomiast niezwykle pokorny i z miłości do swojego ludu poprosił Boga o mądrość: „Racz więc dać Twemu słudze serce pełne rozsądku do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra od zła, bo któż zdoła sądzić ten lud Twój tak liczny?” Bóg docenił prośbę o taką właśnie łaskę, a nie o bogactwa czy zgubę nieprzyjaciół. Obdarzył go mądrością, a ponadto sławą i dobrami materialnymi: „(…) Spełniam twoje pragnienie i daję ci serce mądre i rozsądne, takie, że podobnego tobie przed tobą nie było i po tobie nie będzie. I choć nie prosiłeś, daję ci ponadto bogactwo i sławę (…)”. Dorota przypomniała jeszcze biblijną historię dwóch kobiet i jednego dziecka, do którego obie kobiety przypisywały sobie prawo. Rozpoznanie prawdziwej matki nastąpiło dzięki mądremu rozwiązaniu Salomona.

W rozdziale 5 raz jeszcze podkreślony został rozsądek Salomona oraz wspomniane zostały pieśni, które tworzył. Salomon wiedział, że to nie jemu, nie człowiekowi, ale Bogu należą się chwała i uwielbienie.

Z rozdziału 11 dowiadujemy się zaś o niewierności Salomona wobec Boga. W odróżnieniu od swojego ojca, Dawida, zaczął czcić obcych bogów, a jego dom zaczął chylić się ku upadkowi. Salomon utracił pokorę. A Bóg dostrzega pokornych.

Z rozważanych fragmentów Księgi Królewskiej nasunęło się kilka wniosków:

1) Prawdziwa miłość polega na słuchaniu Boga, a pokora w naszym życiu jest bardzo istotna – chrześcijanom często brakuje tej cnoty i wiary w bezgraniczną miłość Boga;

2) Nie można tracić czujności!;

3) Czasem im więcej otrzymujemy, tym częściej zapominamy o Bogu i nasyceni dobrami, odwracamy się od Niego;

4) To kobiety skusiły Salomona do odejścia od Pana – waga odpowiedzialności kobiet za mężczyzn.